Zabraknie lekarzy rodzinnych
2010-12-10 11:25:20
Biuro PZ
Zabraknie lekarzy rodzinnych
Pat w negocjacjach z Narodowym Funduszem Zdrowia narazi miliony Polaków na kłopoty związane z dostaniem się do lekarza.

Mimo, że Porozumienie Zielonogórskie, federacja reprezentującą lekarzy rodzinnych w negocjacjach z NFZ, od kilku miesięcy zgłasza swoje uwagi w sprawie kontraktów na 2011 rok, fundusz nie zgodził się na żadne istotne zmiany w Zarządzeniu dotyczącym podstawowej opieki zdrowotnej. Efekt tych działań będzie widoczny już 3 stycznia 2011 roku. Czeka nas bowiem zamkniecie większości praktyk lekarza rodzinnego w całym kraju.
- Działamy tylko z myślą o naszych pacjentach nie da się nalać z pustego w próżne – mówi Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego. - Nie można skutecznie leczyć naszych pacjentów przy ciągłym uszczuplaniu budżetu.
Lekarze rodzinni domagają się zmiany stawki za każdego zarejestrowanego u nich pacjenta. Chcą by wzrosła z 8 zł, do 8,72 zł. To najistotniejszy wniosek w negocjacjach.
- Efekt braku dofinansowania lecznictwa rodzinnego jest już dziś bardzo widoczny – mówi Krzysztof Radkiewicz, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.- Coraz mniej lekarzy decyduje się na specjalizację rodzinną. Sięgają po inne specjalności, które cieszą się zdecydowanie lepszym kontraktem zawodowym.
Co roku na podstawową opiekę zdrowotna NFZ przeznacza niecałe 13 proc. swoich środków. Rocznie w podstawowej opiece zdrowotnej pacjenci otrzymują 138 milionów porad. Tymczasem, dla porównania, w szpitalach około 1 miliona

Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia - Porozumienie Zielonogórskie jest organizacją skupiającą 14 tys. lekarzy lecznictwa otwartego z 15 województw (bez zachodniopomorskiego). Jej głównym zadaniem jest dbanie o interesy pacjentów korzystających z podstawowej opieki zdrowotnej i specjalistyki ambulatoryjnej. Porozumienie powstało w wyniku sprzeciwu wobec warunków kontraktów na świadczenie usług zdrowotnych zaproponowanych przez NFZ w 2004 roku.

Informacja prasowa

1