Materiały dla mediów

Biuro Federacji PZ 27.02.2015

 

Karty zgonu dla biurokratów


- Lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego od lat mówią o konieczności powołania instytucji koronera mówi Joanna Szeląg, ekspert PZ. - Natomiast Minister Zdrowia zamiast skupić się na rzeczywistym problemie znów wprowadza pozorne zmiany i dokłada lekarzom kolejne biurokratyczne obowiązki – tym razem związane z wystawianiem karty zgonu.

1 marca 2015 r. wejdzie w życie nowe rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wzoru karty zgonu. W rozporządzeniu określono zakres danych, jakie będą zawarte w karcie zgonu od dnia 1 marca 2015 r. do dnia 1 stycznia 2018 r. Rozszerzono znacznie zakres wymaganych danych.

- Wiele z nich to dane zbędne, a czasem nawet niedostępne dla lekarza stwierdzającego zgon – zauważa Tomasz Zieliński, ekspert z Porozumienia Zielonogórskiego. – Mam wrażenie, że jest to kolejny przykład przerzucania na lekarzy obowiązków urzędników, w tym wypadku urzędów statystycznych.

Według nowych wzorów, w karcie należy wpisać – jeśli są znane – m.in. w przypadku dziecka do roku życia: godzinę urodzenia, informacje o stanie jego zdrowia w chwili urodzenia: długość, ciężar ciała, punkty w skali Apgar, informacje o przebiegu ciąży i porodzie(okres trwania ciąży, wielorakość porodu oraz liczbę dzieci urodzonych przez matkę). Ponadto należy podać wykształcenie zmarłego, miejsce zamieszkania zmarłego, w tym okres przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze danej gminy.

Po co te wszystkie dane?

- Miałoby to może jeszcze uzasadnienie, gdyby istniała instytucja koronera, co Porozumienie Zielonogórskie postuluje od dawna – mówi Tomasz Zieliński. – Osoba zawodowo zajmująca się stwierdzaniem zgonu i wystawianiem kart zgonu miałaby możliwość analizowania każdego przypadku. Obecnie jednak najczęściej zgon stwierdza lekarz rodzinny, dla którego nie jest to podstawowy obowiązek.

Tomasz Zieliński zwraca także uwagę na absurdy niektórych punktów w karcie, jak np. pytanie ”Czy była przeprowadzona sekcja zwłok lub inne badania post mortem?”

- Musimy odpowiedzieć TAK, bo przecież stwierdzamy zgon, czyli badamy post mortem – mówi Zieliński. – Obok pojawia się kolejne pytanie: „ Czy przyczyna zgonu podana powyżej uwzględnia wyniki sekcji zwłok?” W przeważającej liczbie przypadków trzeba odpowiedzieć NIE, co może sugerować, że lekarze przeprowadzają sekcje zwłok, ale ich wyników nie uwzględniają.

- Jak widać biurokraci z Ministerstwa Zdrowia uważają, że zwiększając liczbę rubryk do wypełnienia, poprawią system – mówi Joanna Szeląg . - Rzeczywiste problemy wciąż pozostają nierozwiązane.

 

 

Biuro Federacji PZ 25.02.2015

 

Zespół ds. pakietu onkologicznego rozpoczął pracę

 

Dwie godziny trwało pierwsze posiedzenie zespołu roboczego do spraw funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej, w tym pakietu onkologicznego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele lekarzy POZ, nowy konsultant medycyny rodzinnej oraz konsultanci krajowi w zakresie onkologii.

- Pakiet onkologiczny to nowy twór, który został wprowadzony bez pilotażu, ze wszystkimi - również negatywnymi konsekwencjami. Ten zespół, który dziś rozpoczął pracę, ma generować dobre zmiany, by pakiet wreszcie zaczął funkcjonować sprawnie – mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.  

Omawiając zagadnienia pakietu onkologicznego lekarze zwrócili uwagę na kilka kwestii: Np. Karta podzieliła pacjentów na tych, którzy uzyskają dostęp do szybkiej ścieżki i tych, dla których diagnostyka się wydłużyła. To bardzo ważne, gdyż w niektórych sytuacjach karta leczenia onkologicznego wydłużyła także czas leczenia, bo nie można pomijać niektórych jej etapów. Obecni uznali także, iż w onkologii dziecięcej karta nie jest potrzebna, bo ten model leczenia jest wystarczająco szybki.

- Z punktu widzenia pacjenta było to bardzo istotne spotkanie – podkreślał Andrzej Zapaśnik, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Sztywne podzielenie środków w onkologii negatywnie przekłada się na tych, którzy już maja wdrożone leczenie często ich czas leczenia się wydłuża - to nieetyczne.

Spotkanie dotyczyło także reorganizacji pracy POZ. Lekarze wrócili do nierozwiązanych kwestii, które poruszali w trakcie grudniowych negocjacji z ministerstwem - likwidacji skierowań do okulistów i dermatologów. Zwrócili uwagę, że konieczne jest wydłużenie średnio czasu wizyty z 7 do 15 minut. Ze względu na „dziurawy” system eWUŚ postulowali także zmianę zasad weryfikacji ubezpieczonych. Przedstawiciele PZ uzgodnili z Ministerstwem Zdrowia, że kwestiami POZ zajmie się osobna grupa ekspertów, który będzie się spotykała niezależnie.

Kolejne spotkanie zespołów omawiających problemy  zarówno POZ jak i pakietu onkologicznego odbędzie się pod koniec marca.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Biuro Federacji PZ 25.02.2015

 

26 lutego zaczyna prace zespół ds. pakietu onkologicznego

 

Powołanie takiego zespołu było jednym z efektów Federacji Porozumienie Zielonogórskie zawarcia porozumienia z resortem zdrowia, do którego doszło 7 stycznia b.r.

Ministerstwo Zdrowia zaprosiło przedstawicieli Porozumienia Zielonogórskiego na pierwsze posiedzenie zespołu roboczego do spraw funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej, w tym pakietu onkologicznego. W zaproszeniu napisano, że do zadań zespołu będzie należeć m.in.: analiza pierwszych sześciu miesięcy funkcjonowania pakietu onkologicznego, wartości indywidualnych wskaźników rozpoznawania nowotworów oraz zasadności zamian ustawowych w zakresie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego.

- Skład zespołu nie jest nam znany, minister go nie ujawnił – mówi jeden z zaproszonych na posiedzenie przedstawicieli PZ, wiceprezes Wojciech Pacholicki. – Mimo wszystko zakładamy, że powołanie zespołu nie ma charakteru propagandowego, tylko rzeczywiście chodzi o solidną pracę , która będzie służyć poprawieniu najbardziej kontrowersyjnych zapisów pakietu. Nasza organizacja ma liczne uwagi do jego funkcjonowania, przedstawimy własną analizę, dotyczącą pierwszych dwóch miesięcy. Najwięcej kontrowersji i niejasności dotyczy opieki specjalistycznej. Wiele również wiąże się z praktyką lekarzy POZ.

Wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie oczekuje, że pierwsze spotkanie zespołu będzie konkretne i merytoryczne. Powinno ujawnić największe wady obecnych rozwiązań zgłaszanych przez wiele organizacji lekarskich i pacjenckich oraz wskazać kierunek i harmonogram dalszych prac.

Spotkanie zaczyna się o godz. 14.00, o jego efektach będziemy informować. 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Biuro Federacji PZ 19.02.2015

 

Czy lekarze POZ mają finansować leczenie nieubezpieczonych?

Porozumienie Zielonogórskie wystąpi do prezesa NFZ o jednoznaczną interpretację przepisów, dotyczących finansowania porad udzielanych pacjentom na podstawie oświadczeń. Prawo jest bowiem w tej kwestii niejasne, a z informacji jednego z oddziałów NFZ wynika, że koszty takich świadczeń pokryją sami lekarze.

- Pacjent, którego ubezpieczenia nie potwierdził system eWUŚ, a twierdzi, że jest ubezpieczony, ma prawo złożyć oświadczenie – mówi Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego. Lekarz w takiej sytuacji udziela porady, tak jak pacjentowi ubezpieczonemu. Nierozstrzygnięta zostaje kwestia finasowania tych porad.

Do końca ubiegłego roku sprawa była jasna: chory – ubezpieczony czy nie – teoretycznie mógł korzystać z porad lekarskich na podstawie oświadczenia bez ograniczeń. Od 1 stycznia b.r. NFZ wprowadził trzymiesięczny „termin ważności” takiego dokumentu, jednocześnie nie precyzując, czy po tym okresie pacjenta można uznać za osobę nieubezpieczoną, jeżeli system eWUŚ nadal tego nie potwierdza.

– Z odpowiedzi, jaką nasz związek otrzymał od lubuskiego oddziału funduszu wynika jednoznacznie, że oświadczenie pacjenta o prawie do ubezpieczenia jest ważne tylko przez trzy kolejne okresy sprawozdawcze, czyli trzy miesiące kalendarzowe. Potem fundusz już nie będzie finansował pacjenta, który chciałby złożyć kolejne oświadczenie – wyjaśnia  Marek Twardowski, szef lubuskiego Porozumienia Zielonogórskiego.

Oznacza to, że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej otrzyma za takiego pacjenta stawkę kapitacyjną jedynie za okres trzech miesięcy. Jeśli po tym czasie pacjent zgłosi się na wizytę, to NFZ jej nie sfinansuje.

- Nie możemy się zgodzić na to, by koszty źle działającego systemu ponosili pacjenci i lekarze – dodaje Marek Twardowski.  System eWUŚ weryfikuje negatywnie  zarówno pacjentów nieubezpieczonych, jak i tych, którzy w rzeczywistości mają prawo do świadczeń ze środków publicznych, tylko nie dopełnili proceduralnych obowiązków. NFZ obie te grupy traktuje jednakowo, chociaż przecież ma obowiązek finansowania świadczeń wszystkich osób ubezpieczonych  a nie tylko tych, którzy taki mają status w systemie eWUŚ.
- Skala problemu jest ogromna, bo w systemie  eWUŚ ok. 3 mln Polaków nie ma potwierdzonego prawa do świadczeń – mówi Jacek Krajewski. - Nikt nie wie, ile nie ma ich naprawdę, a u ilu wynika to z błędów w systemie. A NFZ najwyraźniej nie jest zainteresowany wyjaśnieniami. Po co, skoro lekarze i tak będą leczyć wszystkich przez najbliższe trzy miesiące…

Federacja PZ 17.02.2015

 

PZ zwracało uwagę na problem z ubezpieczeniem 18-latków od 2012 roku

Wbrew ustaleniom porozumienia ze stycznia b.r., NFZ przestał płacić lekarzom rodzinnym za pacjentów negatywnie zweryfikowanych przez eWUŚ – w tym także za uczniów, którzy skończyli 18 lat i mają prawo do świadczeń zdrowotnych.

Najbardziej prozaicznym powodem, dla którego ta grupa w systemie e-WUŚ często wyświetla się na czerwono, jest fakt niezgłoszenia ich do ubezpieczenia. Problemy z uczniami w kontekście e-WUŚ Porozumienie Zielonogórskie sygnalizowało jeszcze zanim system został uruchomiony.

Także jeszcze w 2012 r. PZ zwróciło się do ministra zdrowia, ostrzegając przed  zagrożeniem, że w nowym systemie osiągnięcie pełnoletniości może stawać się przyczyną braku ubezpieczenia.

„W aktualnym stanie prawnym dziecko kończące 18 lat przestaje mieć tytuł do ubezpieczenia przy ubezpieczonym rodzicu. Jeżeli nadal się uczy, może być ubezpieczone pod warunkiem ponownego zgłoszenia jako pełnoletnie dziecko uczące się. Takie zgłoszenie wymaga posiadania informacji przez rodzica o wymaganej procedurze i dokonania zgłoszenia potwierdzonego informacją ze szkoły, że dziecko się nadal uczy” – pisał Jacek Krajewski, proponując uproszczenie tej procedury.

Zdaniem Federacji znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby to szkoła (w tym uczelnia) miała obowiązek przekazywania odpowiedniej informacji o uczniach kończących w danym miesiącu 18 rok życia do ZUS lub KRUS oraz NFZ. Na tej podstawie odpowiedni urząd dokonywałby automatycznej korekty zgłoszenia bez konieczności aktywnego działania rodzica. Wszak to tylko biurokratyczna procedura, której konieczność wykonania wynika tylko z procedur wytworzonych przez te urzędy a nie z powszechnie obowiązującego prawa.

Prezes PZ podkreślał, że urzędy państwowe są bardziej odpowiednie do tych czynności niż nieznający dokładnie prawa i wewnętrznych procedur ZUS, KRUS i NFZ rodzice.

Pomysł poparła nawet ówczesna prezes NFZ, zastrzegając jednak, że wymagałby on zmian w przepisach (co przecież było oczywiste). Jednocześnie, odpowiadając prezesowi PZ, Agnieszka Pachciarz zapewniła, że po ukończeniu 18 r. ż. uczniowie nie tracą prawa do świadczeń.

W świetle ostatnich decyzji NFZ wydaje się jasne, że pełnoletni uczniowie te prawa wprawdzie mają, ale w POZ ich realizacja odbywa się kosztem lekarzy. Z informacji NFZ wynika jednoznacznie, że oświadczenie pacjenta o prawie do ubezpieczenia jest ważne tylko przez trzy miesiące, a potem fundusz już nie będzie finansował pacjenta, który chciałby złożyć kolejne oświadczenie. Oznacza to, że lekarze POZ dostaną za takiego pacjenta stawkę kapitacyjną tylko przez trzy miesiące. Kto zatem zapłaci za jego leczenie? Lekarz POZ. Podkreślić należy, że nie chodzi tu o osoby rzeczywiście nieubezpieczone, tylko takie, które mają taki status w systemie, zwykle na skutek różnych luk proceduralnych.

Kolejny problem to rzetelna informacja – czy też w tym wypadku raczej edukacja. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia.
- Na promocję wątpliwej jakości pakietu onkologicznego NFZ razem z Ministerstwem Zdrowia wydały ok. 3,5 mln zł. PKP za 10 mln zł robi kampanię, z której wynika jedynie tyle, że nie wszystkie pociągi należą do PKP. Może zamiast nikomu niepotrzebnych lub wprowadzających w błąd reklamówek za publiczne pieniądze rząd znalazłby środki na kampanię, w której rzetelnie poinformowano by obywateli o ich obowiązkach w związku z ubezpieczeniem – pyta Wojciech Pacholicki wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Federacja PZ 05.02.2015

 

Należy zweryfikować weryfikację


Od 1 stycznia br. wstrzymana została  tzw. kapitacja w stosunku do osób niezweryfikowanych przez Elektroniczny System Uprawnień Świadczeniobiorców. Czyli pacjentów, których dane podczas rejestracji do lekarza wyświetlają się na ekranie komputera w kolorze czerwonym.

Tym samym Narodowy fundusz Zdrowia nie wypłaci świadczeniodawcy – lekarzowi, u którego taki pacjent złożył wcześniej swoją deklarację, miesięcznej zapłaty za gotowość do udzielenia świadczeń, czyli stawki kapitacyjnej, np. w wysokości 11 złotych i 67 groszy… Taką bowiem wartość ma miesiąc zdrowia ubezpieczonego obywatela dla zarządzających polskim systemem opieki zdrowotnej.

Wprowadzony 1 stycznia 2013 roku e-WUŚ miał ułatwiać weryfikację praw pacjentów do opieki medycznej finansowanej przez NFZ na podstawie numeru PESEL i usprawniać rozliczenia świadczeniodawców.  System ten wdrożono, mimo wielu ich zastrzeżeń związanych z licznymi i powtarzającymi się błędami, powodującymi konieczność urzędowego wyjaśniania swych uprawnień przez pacjentów, a przede wszystkim opóźnienia w rozliczaniu się przez NFZ ze świadczeniodawcami, a nawet odmawianiu im należnej zapłaty.

Mimo szumnych zapowiedzi ministra problemy te nie zostały rozwiązane i już po pierwszym w tym roku miesiącu pracy, świadczeniodawcy skarżą się na rosnącą liczbę przypadków odrzucania przez system osób, które miały prawo bezpłatnej opieki zdrowotnej. Występują wręcz przypadki, że pacjenci tacy nagle wyświetlani są przez kilka dni w miesiącu „na czerwono”, by po tym okresie ponownie wyświetlać się na zielono. Jeśli NFZ kontrolował właśnie w tym czasie uprawnienia tych pacjentów, to należna za nich stawka kapitacyjna nie będzie świadczeniodawcom wypłacona. Tak, jak to było w analogicznych przypadkach przy rozliczeniach za grudzień 2014 roku.

Wprawdzie tacy pacjenci – w danym momencie błędnie zweryfikowani przez system e-WUŚ - mogą wypełnić oświadczenie, iż ich ubezpieczenie jest ważne, co powinno skutkować finansowaniem ich leczenia zarówno w kolejnych trzech miesiącach, ale i w takich przypadkach NFZ także odmawia uregulowania swoich należności wobec świadczeniodawców. (Taki dokument jest „dopinany” do sprawozdania wizyty z kodem). Tymczasem udzielane takim pacjentom świadczenia wymagają kosztów związanych z obsługą.

Wprawdzie, dzięki staraniom protestujących na początku roku świadczeniodawców z Federacji „Porozumienie Zielonogórskie”, pacjenci błędnie wyświetlani w systemie jako nieuprawnieni do bezpłatnej opieki zdrowotnej nie muszą ponownie składać deklaracji u wybranego lekarza, ale nawet po wyjaśnieniu pomyłki, Fundusz odmawia uregulowania za nich stawki kapitacyjnej.

Sytuacja ta powoduje rosnące straty po stronie świadczeniodawców… i oczywiście, dzięki niewypłaconym im pieniądzom - przywłaszczonym w ten sposób przez NFZ - oszczędności budżetu przeznaczonego na ochronę zdrowia. Dla pacjentów, oraz potraktowanych w ten sposób lekarzy, są to oszczędności kosztem ich zdrowia. Ograniczenie budżetu świadczeniodawcy oznacza przecież m.in. zmniejszoną możliwość zlecania badań.

Biorąc pod uwagę liczbę obywateli objętych bezpłatną opieką zdrowotną i skalę pomyłek systemu, liczoną w setkach tysięcy, są to kwoty idące w dziesiątki milionów złotych. Ani NFZ, ani minister zdrowia nie wyjaśnili dotąd, na co przeznaczane są te - „wypracowane” przez system e-WUŚ - „oszczędności”. 

Najwyższy czas, by zweryfikować te „systemowe oszczędności” resortu i przejrzyście je rozliczyć.

(***)

 

 

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Federacja PZ 07.01.2014

Komunikat Zespołu Negocjacyjnego FPZ

O godz. 6.00 po 14 godz. morderczych negocjacji osiągnięto porozumienie z MZ. Poradnie będą otwarte sukcesywnie, od dzisiaj jak tylko dotrzemy do pracy.

USTALONO

Prezes NFZ zobowiązał się do ogłoszenia w dniu dzisiejszym zmienionego zarządzenia zawierającego wynegocjowane zapisy.
a. Umowy będą aneksowanie od 1 stycznia 2015 z zachowaniem ważności deklaracji i numerów recept.
b. Deklaracje pacjentów nieuprawnionych (czerwonych) nie tracą ważności - bez konieczności zbierania nowych deklaracji.
c. W trakcie obowiązywania umowy jej zapisy nie mogą być zmienione bez zgody drugiej strony.
d. W harmonogramach pracy lekarzy obowiązuje zapis pomiędzy 8 a 18.
e. Zlikwidowano konieczność corocznego potwierdzania rachunku bankowego.
f. Kontrole mogą trwać maksymalnie 12 dni. Muszą być zgłaszane 48 godz. wcześniej.
g. Umowy będą trwały maksymalnie 12 miesięcy.
h. Wskaźnik skuteczności onkologicznej będzie jeszcze przedmiotem uzgodnień po wcześniejszym monitoringu.
i. Wprowadzony zostanie zapis ustawowy dotyczący powołania koronerów i zmian w zasadach stwierdzania zgonów.
j. od stycznia stawka kapitacyjna wzrośnie do 140,4 zł.:
k. od 1 lipca stawka kapitacyjna dla przychodni, które sprawozdawały badania wyniesie 142,08 zł.
l. od 1 sierpnia 2015 dla przychodni, które osiągną wskaźnik wykonywania badań, który określi NFZ wyniesie 144,00 zł.

Możliwość wydawania karty onkologicznej będzie przedmiotem dalszych uzgodnień.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Federacja PZ 22.12.2014

 

Coraz bliżej porozumienia

 

W poniedziałek (22.12.2014), w siedzibie Ministerstwa Zdrowia odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Federacji i Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. Delegacji NFZ przewodniczył Prezes NFZ, Tadeusz Jędrzejczyk, ze strony Ministerstwa rozmowy prowadzili: Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz oraz wiceministrowie: Sławomir Neumann oraz Piotr Warczyński.

 

- Większość uzgodnień ciągle jest w sferze obietnic, nie konkretów. Minister obiecał wyższe finansowanie POZ. Jesteśmy blisko globalnej kwoty, którą powinniśmy otrzymać, by udźwignąć nowe zadania. Dzieli nas sposób podziału środków – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

 

Chodzi o stawkę 3,0 którą lekarze otrzymują za leczenie pacjentów z chorobami układu krążenia i z cukrzycą, na którą ciągle nie ma zgody MZ.

 

Minister Zdrowia zobowiązał się do spełnienia postulatu Federacji i KLRwP dotyczącego wejścia w życie Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Rozporządzenie to wejdzie w życie w dniu 01.01.2015 r. W rozporządzeniu zmniejszono liczbę badań, które mają zlecać lekarze rodzinni.

 

Nadal także otwarta zostaje kwestia traktowania jako nieubezpieczonych i usuwania z listy lekarzy pacjentów wyświetlających się w systemie eWUŚ na czerwono.

 

Prezes NFZ poinformował, że przygotowano nowy projekt Zarządzenia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń w rodzaju: podstawowa opieka zdrowotna.

 

- Obszary wymagające pilnego uzgodnienia to wciąż: finanse, zmiana ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, pakiet onkologiczny – tłumaczy Jacek Krajewski.

 

Kolejne spotkanie ma odbyć się w poniedziałek.

 

Biuro Prasowe Federacji Porozumienie Zielonogórskie  Monika Kowalska, rzecznik prasowy, tel. 698 66 69 86,

e-mail: m.kowalska@federacja-pz.pl, www.federacjapz.pl

 

Federacja PZ 12.12.2014

 

Odpowiedź Federacji Porozumienie Zielonogórskie na oświadczenie Ministerstwa Zdrowia

 

 

W związku z oświadczeniem Ministerstwa Zdrowia, które próbuje powiązać działalność spółki Medical Concept z negocjacjami prowadzonymi przez Zarząd FPZ biuro prasowe Federacji informuje.

 

Każda reprezantatywna organizacja świadczeniodawców może delegować do rozmów z Ministerstwem swoich przedstawicieli – i w tym przypadku decyzja należy do zarządu Porozumienia Zielonogórskiego. Ministerstwo Zdrowia nie powinno ingerować w autonomie organizacji.

 

Medical Concept jest spółką, która powstała w 2010 roku m.in. w celu standaryzacji i poprawy jakości świadczeń w ochronie zdrowia. Dziwi więc dlaczego ministerstwu dotychczas ten fakt nie przeszkadzał w negocjacjach.

 

Władze Federacji odniosły się także do wczorajszego wystąpienia ministra Neumana. Informacje jakoby lekarze chcieli pobierać opłaty za wstęp do przychodni i mieć dzień wolny od przyjmowania pacjentów to bzdura i kłamstwo. Federacja wyjaśnia, że była mowa o możliwości uczestnictwa w szkoleniach onkologicznych, które organizuje Ministerstwo w dni robocze – nie można być jednocześnie w przychodni i na wykładach na temat pakietu onkologicznego.  Jednocześnie Prezes Federacji apeluje do Premier Ewy Kopacz, o pomoc w rozmowach z Ministerstwem, które całkowicie straciło kontakt z rzeczywistością.

 

Monika Kowalska
Biuro Prasowe
Federacja Porozumienie Zielonogórskie

tel. 698 66 69 86
e-mail: m.kowalska@federacja-pz.pl

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Federacja PZ 11.12.2014

 

Notatka po spotkaniu z Ministerstwem Zdrowia 11.12.2014 r.

W czwartek w dniu 11.12.2014 r. w siedzibie Ministerstwa Zdrowia odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Federacji z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. Delegacji NFZ przewodniczył Prezes NFZ, Tadeusz Jędrzejczyk, ze strony Ministerstwa rozmowy prowadzili: Wiceminister Zdrowia Sławomir Neumann oraz Wiceminister Zdrowia Piotr Warczyński.

Przedstawiciele Federacji skomentowali przekaz wynikający z  konferencji prasowej Ministra Zdrowia, odnosząc się do niego negatywnie.
- Minister manipuluje danymi, informując społeczeństwo o znaczącej podwyżce środków przeznaczonych na podstawową opiekę zdrowotną, co jest oczywistą nieprawdą – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Prezes Federacji podkreślił, że jedyne zwiększenie środków następuje na pokrycie kosztów nowych badań diagnostycznych, a w większości przypadków następuje zmniejszenie finansowania świadczeń POZ poprzez usuniecie pacjentów „czerwonych” z list aktywnych lekarzy POZ.

Minister Warczyński omówił zmieniony – na wniosek Federacji i KLR - projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej. Federacja projekt ten uznała za „niepoważny”. Jako termin proponowanej zmiany MZ zaproponowało drugi kwartał 2015 roku.

W zakresie finansowania świadczeń lekarza POZ, przedstawiciele Ministra Zdrowia i NFZ, nie uwzględnili propozycji Federacji. Ministerstwo Zdrowia i NFZ twardo stoją na stanowisku nie zwiększania realnych nakładów na podstawową opiekę zdrowotną.

Po uzyskaniu pewności, że rozmowy nie zakończą się konstruktywnymi wnioskami oraz, że zdania Federacji i Ministerstwa oraz NFZ różnią się w sposób zasadniczy, przedstawiciele Federacji opuścili salę obrad.

Federacja PZ 14.11.2014

 

Ministrze! Przestań okłamywać pacjentów!

Tak zwany „pakiet onkologiczny” jest tylko propagandową próbą oszukania pacjentów – alarmują eksperci Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie. I apelują: Ministrze! Przestań okłamywać pacjentów!

- Miał rozwiązać problem kolejek do lekarzy specjalistów, który rzeczywiście należało już dawno rozwiązać. Dawał chorym na raka i ich rodzinom nadzieję – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Eksperci tej organizacji, od 10 lat dbającej o prawidłowe funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej (która, według dyrektywy UE, stanowi fundamentalny element systemu ochrony zdrowia), wielokrotnie wskazywali na wady ministerialnego projektu. Wielokrotnie apelowali także do prawodawców o współpracę przy tworzeniu przepisów dotyczących prawa mającego obowiązywać lekarzy rodzinnych od 1 stycznia 2015.

Mijały miesiące ministerialnych zapewnień o skuteczności projektu mającego zapewnić rozwiązanie problemu kolejkowego. W tym czasie eksperci PZ wielokrotnie próbowali wskazać na niedoskonałości, a nawet wręcz niedoróbki wychwalanego pomysłu Bartosza Arłukowicza. Bez skutku.

Im bliżej było do końca roku, tym częściej pojawiały się komunikaty o rzekomych konsultacjach tego projektu ze środowiskiem lekarzy rodzinnych. Miały one charakter propagandowy i mijały się z prawdą, która miała na celu przerzucenie kosztów opieki nad pacjentami onkologicznymi na świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej. W międzyczasie minister próbował budować negatywny wizerunek lekarzy POZ chcąc skonfliktować ich z pediatrami. Społeczeństwu przekazywane były komunikaty, że poszczególne punkty projektu są uzgadniane z lekarzami rodzinnymi.

Nie była to prawda. Obnażane przez ekspertów PZ błędy projektu ministra były ignorowane, co doprowadziło do wprowadzenia przepisów, które od 1 stycznia 2015 roku mogą zagrozić funkcjonowaniu systemu podstawowej opieki zdrowotnej w całej Polsce.

Zagrożenie to jest realne. Świadczeniodawcy POZ obawiają się wziąć odpowiedzialność za propagandowe, ministerialno-rządowe obietnice składane pacjentom ich kosztem. Restrykcyjne kontrakty z NFZ, w założeniu ministra oparte na mafijnej zasadzie „propozycji nie do odrzucenia”, mogą jednak pozostać niepodpisane. Wtedy ministrowi pozostanie tylko jedno wyjście: Powołać ich „w dornowe kamasze”…

Do 1 stycznia 2015 roku pozostało mniej, niż dwa miesiące. Ustalone przez ministra zdrowia negocjacje są przedłużane od pół roku, a sporadyczne spotkania kończą się brakiem konkretnych zapisów rozwiązań.

Zarzuty ekspertów reprezentujących lekarzy rodzinnych są poważne. Najważniejsze wśród nich to brak szczegółowej oferty MZ dla świadczeniodawców POZ oraz pomysłu na organizację ich świadczeń. Obawiają się także przerzucenia odpowiedzialności na świadczeniodawców POZ w zakresie opieki nad pacjentami leczonymi do tej pory specjalistycznie bez zapewnienia w tym celu odpowiednich warunków. Podkreślają również brak wcześniejszego pilotażu efektywności rozwiązań pakietu kolejkowego i związanego
z tym finansowania nowych zadań dla POZ.

Wspomniane błędy systemowe sprawiły, że brakuje bodźców motywujących do pracy
w POZ, w której zaczyna brakować lekarzy i pielęgniarek.

Eksperci PZ obwiniają system preferujący tzw. medycynę naprawczą (szpitalno-specjalistyczną), który spowodował nacisk na zwiększenie liczby wykonywanych w POZ badań diagnostycznych ze względów pozamerytorycznych (wyższe stawki za więcej badań), oraz  nakaz diagnozowania bez wyraźnych wskazań medycznych - wyłącznie na życzenie płatnika. Wskazują przy tym merytoryczne błędy w rozporządzeniu MZ w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu POZ (z dnia 20 października br.), np. wpisanie szeregu takich badań (wątpliwych merytorycznie do stosowania w POZ), jak wskaźnik PSA oraz USG krtani i śródpiersia.

Na przeszkodzie w porozumieniu się świadczeniodawców i ministra, stoi również zapis zawężający definicję lekarza rodzinnego - dopuszczający do podzielenia opieki między lekarzami rodzinnymi na opiekujących się dziećmi „lub” dorosłymi (zamiast  obowiązującego w większości państw na całym świecie - opiekujących się całą populacją).

Przypadkowość rozwiązań pakietu onkologicznego i brak jego rzetelnego przygotowania powoduje też organizację fasadowych szkoleń w zakresie onkologii (jedynie w Warszawie, po jednym dniu dla lekarzy z każdego województwa), zaprogramowanych na zasadzie: „onkologia w 6 godzin”). Ich pełna realizacja oznaczałaby wyłączenie każdego z województw z realizacji świadczeń POZ na jeden dzień.

Świadczeniodawcy z Porozumienia Zielonogórskiego podkreślają, iż realność realizacji od 1 stycznia tzw. Pakietu onkologicznego w przedstawianym przez MZ kształcie, jest bardzo wątpliwa. Zwłaszcza, że budzi on szereg wątpliwości prawnych m.in. dotyczących podziału pacjentów na dwie kategorie, gdy pacjentów wymagających równie szybkich terapii, jak w przypadku onkologii, jest więcej.

Ponadto wprowadzony w przepisach system kar dla lekarzy nie wykazujących narzuconej przez MZ absurdalnej z różnych powodów liczby tzw. Pacjentów onkologicznych, może spowodować ograniczenie dostępu wszystkich pacjentów do lekarzy rodzinnych.

 

Federacja PZ 12.11.2014

 

Czy Ministerstwo Zdrowia jest świadome skutków swoich decyzji?


W środę (12.11.2014), w siedzibie Ministerstwa Zdrowia odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Federacji Porozumienie Zielonogórskie z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia. Delegacji NFZ przewodniczył Prezes NFZ, Tadeusz Jędrzejczyk, ze strony Ministerstwa rozmowy prowadzili: Wiceminister Zdrowia Sławomir Neumann oraz Wiceminister Zdrowia Piotr Warczyński.

 

Ministerstwo Zdrowia po raz kolejny nie przygotowało oferty finansowania świadczeń POZ satysfakcjonującej świadczeniodawców – zaś, do propozycji przedstawionych przez Federację PZ, Minister Neumann odniósł się negatywnie.

 

Po 2-godzinnych negocjacjach, Minister Neumann ostatecznie uznał, że wobec rozbieżności podawanych wyliczeń nie jest w stanie jednoznacznie opowiedzieć się za którąś z przedstawianych propozycji.

 

Przedstawiciele PZ uznali, iż strony nie uzyskały porozumienia i na tym zakończono spotkanie. Było to 5 spotkanie z Ministerstwem Zdrowia i NFZ, które skończyło się niczym. Wobec powyższego, w dniu jutrzejszym, t.j. w dniu 13.11.2014 r. zwołana została, wspólnie z Kolegium Lekarzy Rodzinnych, konferencja prasowa, w celu przedstawienia mediom aktualnej sytuacji w zakresie kontraktowania świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej.

 

- Do końca roku pozostało półtora miesiąca. Nowe przepisy mają zreformować system ochrony zdrowia. Projekt tzw. Pakietu onkologicznego jest niemożliwy do zrealizowania bez zmiany warunków kontraktowania. Tak dalej być nie może – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji PZ.

 

(***)

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Federacja PZ 12.11.2014

 

Zaproszenie na Konferencje Prasową

Serdecznie zapraszamy na konferencje prasową, która odbędzie się w czwartek 13 listopada o godz. 13.00 w Domu Dziennikarza przy Foksal 3/5 w Warszawie. Tematem spotkania będzie podsumowanie rozmów z Ministerstwem Zdrowia i NFZ na temat pakietów onkologicznego i kolejkowego oraz warunków kontraktowania świadczeń w zakresie POZ na 2015 rok.

Gospodarzami spotkania będą Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie oraz Tomasz Tomasik, Prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

 

.................................................................................................................................................................................................

Federacja PZ  06.11.2014

 

Poroniony pomysł urzędników Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia chce przeprowadzić szkolenia dla lekarzy rodzinnych , mające poszerzyć ich wiedzę w zakresie tzw. „ pakietu onkologicznego”. Urzędnicy nie uwzględnili jednak realiów ich pracy. Szkolenia zaplanowali w Warszawie, w godzinach pracy gabinetów oraz w sezonie zwiększonej zachorowalności.

Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego, po doświadczeniach ze szkoleniami organizowanymi przez NFZ, obawiają się, że będą one kolejnym niewypałem, gdyż w takiej sytuacji frekwencja będzie niska.

- Ministerstwo Zdrowia zapomina, że z powodu systemowych zaniedbań w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, średnia wieku specjalisty medycyny rodzinnej wynosi ponad pięćdziesiąt lat. Jest nas za mało, trudno znaleźć kogoś na zastępstwo. Sama nie miałam dnia wolnego od trzech lat, bo nie znalazłam kolegów, którzy mogliby mnie zastąpić. Sami też przecież mają praktyki – mówi Małgorzata Stokowska-Wojda, lekarz rodzinny z Lubelszczyzny

Krytycznie ocenia ten pomysł także Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie - W Polsce jest jest wiele Centrów Onkologii, które mogłyby szkolić lekarzy z danego regionu. Zgodnie z projektem lekarze POZ będą współpracować z najbliższymi ośrodkami – tam więc takie spotkania byłyby uzasadnione. Lekarze mogli poznać realia tych Centrów i zasady kierowania do nich pacjentów. Tymczasem wszystkie szkolenia odbywają się w Warszawskim Centrum Onkologii. Zamiast praktyki będzie teoria zgodna z marzeniami ministra.

Eksperci Porozumienia Zielonogórskiego wielokrotnie zwracali uwagę ministerialnym urzędnikom na oderwane od rzeczywistości elementy projektu „pakietu onkologicznego”. Niestety, najczęściej ich uwagi były ignorowane.

(***)

 

Federacja PZ 24.10.2014

 

Pakiety nadal bez konkretów


W czwartek 23 października w Ministerstwie Zdrowia przedstawiciele Federacji Porozumienie Zielonogórskie spotkali się z Bartoszem Arłukowiczem Ministrem Zdrowia, by omówić zapisy kontraktów z NFZ w 2015 r.
- To kolejne spotkanie z Ministerstwem Zdrowia, które nie wniosło nic nowego, nie mamy żadnych wiążących ustaleń z Ministrem Bartoszem Arłukowiczem, choć do wdrożenia pakietu onkologicznego zostało 2 miesiące. Co mamy mówić pacjentom? – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

 

Lekarze rodzinni od dłuższego czasu krytykują bierność ministerstwa w ustaleniu konkretów związanych z pakietami kolejkowym i onkologicznym.
To co niepokoi najbardziej to próba zabrania środków na leczenie pacjentów z cukrzycą oraz niewydolnością krążenia oraz monstrualne obciążanie lekarzy kolejnymi biurokratycznymi obowiązkami ,które zabierają cenny czas przeznaczony dla pacjentów(m.in. siedmiostronicowa tzw zielona karta czy rozszerzana do granic absurdu w POZ sprawozdawczość).
- Cieszymy się że będziemy mogli jaszcze bardziej zaangażować się w wykrywanie nowotworów, ale nie można dyskryminować i pozbawiać możliwości leczenia innych schorzeń – mówi Wojciech Pacholicki, wiceprezes FPZ.
Kolejne spotkanie planowane jest za tydzień.

 

Federacja PZ 06.10.2014

 

PZ gratuluje i krytykuje

 

Obecna sytuacja w systemie ochrony zdrowia budzi szereg obaw i zastrzeżeń a wprowadzane zmiany mogą spowodować w najbliższym czasie poważne przesilenie społeczne – ostrzega prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie w liście skierowanym do premier Ewy Kopacz.

 

W liście tym Jacek Krajewski gratulując Ewie Kopacz teki premiera odniósł się do fragmentów expose, które dotyczyły spraw związanych z planami poprawy systemu ochrony zdrowia. Wskazał m.in. na czas realizacji przewidywanych zmian oraz aktualne problemy związane z wprowadzaniem tzw. Pakietu kolejkowego i onkologicznego.

- Do dzisiaj brak jest szczegółowych rozwiązań, które mogą być podstawą realizacji tych projektów. Pozostają one wyłącznie w sferze ogólnych i powierzchownych zapewnień o ich istnieniu lub trwającej nad nimi pracy – napisał prezes Porozumienia Zielonogórskiego, podkreślając: Wszystkie wymienione zagrożenia występują tu i teraz. Życząc powodzenia przedstawionym przez Panią planom dla zdrowia Polaków wyrażam w imieniu swojego środowiska wielką obawę o teraźniejszość i najbliższą przyszłość pacjentów i nas świadczeniodawców POZ. Pozostaje do dyspozycji w przypadku gdyby Pani Premier uznała zasadność przedstawionych obaw w celu przedyskutowania możliwych scenariuszy rozwiązania tej sytuacji.

 

(***)

 

 

................................................................................................................................................................................................

Federacja PZ 08.08.2014

KARNA KOMPANIA DLA PSTROWSKIEGO

O „Pakiecie kolejkowo-onkologicznym” Bartosza Arłukowicza wyważeni mówią, że zawiera wiele kontrowersyjnych zapisów - radykalni, że w całości jest bublem. Niestety, od stycznia pakiet stanie się zbiorem bzdur obowiązujących, które najbardziej obciążą lekarzy poz.

W celu poprawy diagnostyki pacjentów onkologicznych pakiet wprowadził „zieloną kartę”. Lekarz poz wręczy ją pacjentowi u którego podejrzewa nowotwór, czym umożliwi mu szybką diagnostykę i wyjaśnienie problemu: potwierdzenie, bądź wykluczenie choroby nowotworowej.

Czujność onkologiczna towarzyszy lekarzom poz w codziennej pracy. To oni jako pierwsi stykają się z niespecyficznymi objawami, które mogą sugerować rozpoczynający się proces rozrostowy. „Karta leczenia onkologicznego”, zapalająca zielone światło dla wczesnej diagnostyki stanu podejrzanego o nowotwór, zdawać by się mogła spełnieniem oczekiwań lekarzy rodzinnych i ich pacjentów.

Niestety, światło nie świeci, a miga i czasem zmienia się na czerwone. A pacjenci z podejrzeniem o nowotwór z autostrady diagnostycznej spotyka szlaban. Szlabanem jest wskaźnik wykrywalności nowotworów.

Lekarz poz uprawniony do wręczenia pacjentowi „zielonej karty”, musi uzyskać potwierdzenie choroby nowotworowej u jednego na 15 zaopatrzonych w kartę, podejrzanych o nowotwór chorych. Przekroczenie przez lekarza poz określonych pakietem „norm” czujności onkologicznej skutkuje pozbawieniem go prawa do wydawania tych kart pacjentom. Fakt, że „zbyt wielu” z nich odetchnie z ulgą po przeprowadzonej szybkiej diagnostyce, tym samym uniemożliwi to innym.

Od lekarza poz pakiet nie oczekuje czujności onkologicznej, a wykonanie wyznaczonej „normy produkcji nowotworów”. Zbyt niski wskaźnik wykrywalności nowotworów skutkuje pozbawieniem lekarza uprawnień do wydawania pacjentowi „karty leczenia onkologicznego”, tym samym następuje dyskryminacja jego pacjentów.

Dla lekarzy, którzy chcą odzyskać utracone uprawnienia będą organizowane „szkolenia”. Zapisy Pakietu nie precyzują czego będą dotyczyły „szkolenia”, ani jak lekarz, który ma zawartą umowę z NFZ na opiekę nad swoimi pacjentami od poniedziałku do piątku (od 8.00 do 18.00), zostawi swoich podopiecznych , by odbyć „szkolenie” przywracające im możliwość szybkiej diagnostyki stanu podejrzanego o nowotwór?

Wyznaczanie „norm produkcyjnych” w zakresie czujności onkologicznej i karne szkolenie dla tych, którzy tych norm nie osiągnęli to wehikuł czasu, który przenosi w czasy słusznie minione.

Dlaczego nie do przodu?


***
Małgorzata Stokowska-Wojda

...............................................................................................................................................................................................

Federacja PZ 17.07.2014

 

Prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie w gronie tegorocznych zasłużonych dla Dolnego Śląska

 

Dziś w sali kolumnowej Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu 44 wybitnych mieszkańców Dolnego Śląska uhonorowanych zostało złotymi i srebrnymi odznakami „Zasłużonych dla Województwa Dolnośląskiego”.

Odznaki takie przyznawane są osobom i instytucjom, które swoją pracą i postawą zasłużyły na szacunek i podziw oraz godne są naśladowania.

W tym roku do grona wyróżnionych za zasługi dla rozwoju oraz promowania regionu w kraju i na świecie zaproszony został Jacek Krajewski, Prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Odznaki wręczali Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski oraz Przewodnicząca Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Barbara Zdrojewska.

 

...............................................................................................................................................................................................

Federacja PZ 14.07.2014

Koniec marzeń o reformie sytemu opieki zdrowotnej

- Zamiast „łowić” wyborców, posłowie PO weszli w rolę „łowców skór”. Zaakceptowane przez nich pomysły ministra zdrowia podziałają na system ochrony zdrowia jak pavulon – doprowadzą do jego zwiotczenia, a pacjenci NFZ uduszą się w kolejkach do pustych gabinetów podstawowej opieki zdrowotnej – ostrzega Jacek Krajewski, prezes Federacji „Porozumienie Zielonogórskie”.


Posłowie PO w tempie ekspresowym uchwalają tzw. pakiet kolejkowy”. Zgodnie z nowymi przepisami kolejki z ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i szpitali zostaną przeniesione do opieki podstawowej.

- Decyzje te zapadły w stylu feudalnym i nie znoszącym sprzeciwu – nie uwzględniona została ani jedna uwaga ekspertów w ramach konsultacji społecznych. Czwarta RP chciała lekarzom rodzinnym założyć wojskowe „kamasze”. Obecne władze chcą „puścić ich w skarpetkach” i narzucając im całkowity dyktat ministra, zrobić z nich niewolników – mówi Joanna Zabielska- Cieciuch ekspert Porozumienia Zielonogórskiego.

W minionym tygodniu w Sejmie Komisja Zdrowia, w pierwszym czytaniu, przegłosowała rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Posłowie PO bezrefleksyjnie uznali, że bez dofinansowania zmuszą świadczeniodawców poz do przyjęcia około miliona pacjentów tylko po to by wypisać im skierowanie do okulistów i dermatologów. Zgodnie z abstrakcyjnym pomysłem ministra zdrowia chcą także, by umowy z lekarzami poz  były bezterminowe.

Do tej pory świadczeniodawcy poz podpisywali roczne kontrakty z NFZ po wcześniejszych negocjacjach warunków umów. Dzięki temu udało się wstrzymać realizację wielu niedopracowanych przez ministerstwo zdrowia i niekorzystnych dla pacjentów zapisów – np., by system eWUŚ odebrał konstytucyjne prawo do bezpłatnej opieki medycznej ok 2,7 mln. pacjentów (to tak, jakby mieszkańców Krakowa i Warszawy pozbawić dostępu do lekarza poz).

Nowe przepisy wprowadzają wiele dodatkowych utrudnień dla pacjentów i ogrom nowej pracy dla sprawujących nad nimi opiekę lekarzy rodzinnych.

– Siłowe wprowadzenie zmian świadczy o braku merytorycznych argumentów. Doświadczenia wielu lat pokazują, jak bardzo nieprzemyślane i zmienne bywają propozycje i rozporządzenia MZ oraz ustalane doraźnie przez NFZ przepisy. Nakaz podpisywania umów wieloletnich uniemożliwia działania systemu poz bez narażenia bezpieczeństwa pacjentów  – mówi Joanna Szeląg z Federacji „Porozumienie Zielonogórskie”.

Tymczasem przegłosowane przepisy pozwalają na nieuwzgledniający realiów dyktat ministra zdrowia w zakresie ustalania warunków umów z lekarzami. Dodatkowo Komisja Zdrowia wykluczyła samorząd lekarski i pielęgniarski z różnych rad i ciał doradczych. Również  przeprowadzane przez NFZ kontrole warunków realizacji umów nie będą respektować zasad ustalonych w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej.

– W Polsce prywatnych partnerów służby zdrowia traktuje się jak złodziei, a pacjentów mami się reformami, które w rzeczywistości zamiast poprawić, tylko pogarszają ich dostęp do lekarzy. Rzekomo reformatorski „pakiet kolejkowy”  przestawia jedynie pacjentów sprzed jednych gabinetów pod drugie – mówi Wojciech Perekitko, członek zarządu Federacji „Porozumienie Zielonogórskie”. - Obawiam się, że gabinety te mogą być puste, bo świadczeniodawcy będą obawiali się podpisywać umowy stwarzające egzystencjalne ryzyko dla nich, a przede wszystkim dla pacjentów, którym nie będą mogli pomóc.

(***)

............................................................................................................................................................................................

Federacja PZ 08.07.2014

FELIETON SATYRYCZNY*

A JEŚLI TAK BYŁO?


Choć na razie nie wiadomo, czy rozmowy Ministra Zdrowia też były nagrywane (nieważne kiedy, z kim i gdzie?), to świadczeniodawcy podstawowej opieki zdrowotnej potrafią sobie wyobrazić, jak  mogła wyglądać jedna z nich…
 (…):
Ktoś Ważny: Ze wszystkim problemy… A ty kiedy wreszcie coś zrobisz? Mam już dość tych skarg pacjentów w mediach!
Minister Zdrowia: Nie ma się co przejmować pacjentami. To jacyś chorzy ludzie…
Ktoś Ważny: Skróć wreszcie te kolejki! Może zarządzić, żeby stawali ciaśniej? I żebym nie musiał znów ustępować tym rodzinnym, jak wtedy z tą ustawa refundacyjną!
Minister Zdrowia: Też mnie ciągle wk…ją te ich ekspertyzy… A najbardziej to, że mają rację! Ale już znalazłem na nich sposób. Taki, że im kapcie spadną…
Ktoś Ważny: (śmieje się) To mi się podoba… Ludwik chciał ich w kamasze brać a my ich puścimy boso!
Minister Zdrowia: No! Najpierw skłócimy ich z internistami i pediatrami… Niech obywatele myślą, że chodzi im o kasę. I jeszcze dorzucimy biurokracji. Będą mieli jeszcze mniej czasu na wypisywanie lekarstw.
Ktoś Ważny: No! Zawsze to jakaś oszczędność…
Minister Zdrowia: A potem zrobimy piar, że znalazł się sposób na uzdrowienie systemu ochrony zdrowia. Media to kupią a wyborcy będą zachwyceni...
Ktoś Ważny: I o to, k..wa, właśnie mi chodzi! O to chodzi!
Minister Zdrowia: Nazwiemy to na przykład pakietem kolejkowo-onkologicznym i zawalimy ich robotą. Rozszerzymy im kompetencje w ramach świadczeń gwarantowanych o dodatkowe badania diagnostyczne. Rodzinni wreszcie będą robić to, do czego zostali przygotowani, czyli pacjenci więcej załatwią u swoich lekarzy, więc zmniejsza się kolejki w poradniach specjalistycznych.
Ktoś Ważny: Nieee, no nie poznaję kolegi! Skąd taki logiczny pomysł? To poprawi nam sondaże. Już dawno trzeba było tak zrobić! A w czym jest hak?
Minister Zdrowia: Po prostu nie zapłacimy im za dodatkową robotę!
Ktoś Ważny: Genialne!
Minister Zdrowia: NFZ zadeklaruje, że budżet nie pozwala na doposażenie podstawowej opieki zdrowotnej. Nie dysponując zwiększonymi środkami lekarze rodzinni będą musieli odmawiać pacjentom skierowań na badania, albo staną się niewypłacalni… A pacjentów nie będzie obchodzić, że świadczeniodawcom brakuje forsy. I kto będzie winien, że opracowana przez nas naprawa systemu opieki zdrowotnej zawiodła? Eee, to znaczy nie spełniła oczekiwań… No kto? Zrobi się dym wokół nich… A my empatycznie wyrazimy oburzenie z tego powodu. Za….sty  pomysł? (śmieje się).
Ktoś Ważny: Za….sty ! Słuchałem, aż mi cygaro zgasło…
Minister Zdrowia: Bo kubańskie!
(…)

Tekst jest wyłącznie autorską analizą sytuacji wynikającej z ostatnich decyzji resortowych. Wszelkie podobieństwo do podobnych rozmów jest (na razie), przypadkowe.
________________________________
* (niestety nie do śmiechu).

Małgorzata Stokowska-Wojda

 

.............................................................................................................................................................................................

Federacja PZ 08.07.2014

SZCZEPIENIA PRZED WYJAZDEM NA WAKACJE

Słoneczne upalne dni sprawiają, że intensywnie myślimy o wakacjach. Odwiedzamy biura podróży, oglądamy kolorowe foldery, zastanawiamy się, gdzie spędzimy tegoroczny urlop.

Często decydujemy się na wyjazd zagraniczny, do krajów sąsiednich, położonych w tej samej strefie klimatycznej lub do miejsc odległych, położonych na innych kontynentach. Jednak zmiana środowiska może grozić narażeniem się na choroby wywołane drobnoustrojami, z którymi do tej pory nie mieliśmy kontaktu.

Większości tych zakażeń można zapobiec stosując szczepienia ochronne. Aby więc z egzotycznej podróży przywieźć wyłącznie kolorowe wspomnienia, należy pomyśleć o tym wcześniej – co najmniej 6 tygodni przed planowanym wyjazdem. Szczepień w trybie „last minute” niestety nie da się wykonać.

Informacje dotyczące zalecanych szczepień można uzyskać w biurze podróży, w punkcie szczepień osób wyjeżdżających za granicę w wojewódzkiej stacji sanitarno-epidemiologicznej, w poradni chorób tropikalnych, a także na stronach internetowych - np. Krajowego Ośrodka Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni.

Na planowanie szczepień ma wpływ :

1. Ryzyko narażenia na zakażenia: kraj do którego się udajemy, planowane przerwy w podróży, rodzaj środka transportu, kiedy i na jak długo planowany jest wyjazd, czy jest to wyjazd indywidualny, czy grupowy, charakter wyjazdu ( naukowy, turystyczny, wizyta u rodziny, w celach zarobkowych) ;

2. Cechy osobowe wyjeżdżającego: wiek, stan zdrowia, przebyte szczepienia, ewentualnie niepożądane odczyny poszczepienne;

3. Ile czasu pozostało do wyjazdu i czy istnieje konieczność jednoczasowego podawania kilku szczepionek;

4. Możliwości sfinansowania szczepień - stosowanie szczepionek skojarzonych (kilka w jednym „ukłuciu”), jest znacznie wygodniejsze, oszczędza czas, ale jest równocześnie droższe.

Szczepienia stosowane u osób wyjeżdżających za granicę dzielą się na trzy grupy:

1. Szczepienia rutynowe. WHO zalicza do nich szczepienia wykonywane zgodnie z obowiązującym programem szczepień obowiązkowych. Poddawani są im wszyscy obywatele kraju. Do tej grupy zaliczane są szczepienia przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, WZW typu B, Haemophilus influenzae typu b (Hib), odrze, poliomyelitis (szczepionką OPV lub IPV).

2. Szczepienia zalecane zależnie od ryzyka zakażenia (nie są obowiązkowe, ale chronią przed zwiększonym ryzykiem zachorowania związanego z przebywaniem w niektórych miejscach):

- szczepienie przeciwko WZW typu A zalecane jest osobom wyjeżdżającym z krajów rozwiniętych do krajów rozwijających się, zwłaszcza na tereny wiejskie.

- szczepienie przeciwko japońskiemu zapaleniu mózgu dotyczy osób udających się na dłuższy (powyżej 2 tygodni) pobyt na tereny wiejskie Azji, zwłaszcza południowo-wschodniej (Japonia, południowa część Chin, Indii, Laos, Malezja, Nepal, Korea Płn. i Płd. , Filipiny, Tajlandia, Wietnam, Brunea, Buthan).

- szczepienia przeciw chorobom wywoływanym przez meningokoki. Jest to obowiązkowe szczepienie pielgrzymów wyjeżdżających do Arabii Saudyj