Kwestia, która wymaga szczególnej uwagi Porozumienia Zielonogórskiego, to groźba nieprzedłużenia umów z 70 przychodniami, które zdaniem ministra zdrowia udzieliły zbyt dużej liczby tzw. teleporad.
– Jest to działanie bezprawne. Granica 90 proc. udzielania tzw. teleporad, nie ma żadnego odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawa ani zawartych z funduszem umów – mówił Marek Twardowski, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego. – Gros z nich to wzorcowe placówki, które źle sprawozdawały świadczenia w systemach informatycznych. Wyjaśniamy z każdą naszą poradnią tę liczbę.
– Za nami najcięższy rok pracy – mówił Jacek Krajewski, prezes PZ. – Mimo drastycznego ograniczenia pracy na innych poziomach ochrony zdrowia, POZ nie przerywał udzielania świadczeń w okresie pandemii. Utrzymaliśmy niemal ten sam poziom wykonywanych świadczeń. Od początku trwania epidemii aktywnie włączyliśmy się w walkę z wirusem przyjmując kolejne zadania m.in. kierowanie pacjentów objawowych na testy w kierunku SARS-CoV-2. Zorganizowaliśmy także punkty szczepień dla kolejnych grup populacyjnych.
Zdaniem Jacka Krajewskiego, prezesa PZ, zgadzając się na udzielanie tzw. teleporad w trakcie trwania pandemii, daliśmy pożywkę niechętnych nam środowisk, żeby znaleźć winnego niewydolności systemu ochrony zdrowia. Co innego wskazują badania opinii publicznej dot. tzw. teleporad, pacjenci cenią sobie tele-konsultacje, podczas których mogą uzyskać np. e-receptę, e-skierowanie czy skonsultować wyniki swoich badań zleconych po odbytej wizycie.
Gra toczy się nie o pieniądze, ale formę podpisanych umów. NFZ chce podpisać kontrakty na 18 miesięcy. Większość lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim ma umowy na czas określony.
– To jedyny sposób na coroczne negocjowanie warunków świadczonych usług – tłumaczy Marek Twardowski. – W przeciwnym razie nie będziemy mieli żadnego wpływu na konieczne zmiany w systemie ochrony zdrowia. Glos lekarzy praktyków jest bezcenny, zwłaszcza w sytuacjach, w których mamy do czynienia z nieprzemyślanymi koncepcjami powstającymi w urzędniczych gabinetach. Wynegocjowane przez nas warunki obejmują całe środowisko lekarzy POZ. Walczymy o to, by mieć wpływ na sposób opieki nad naszymi pacjentami.
24 czerwca lekarze Porozumienia Zielonogórskiego kompromisowo zaproponowali podpisanie umów na dwa tygodnie, by bez presji czasu uzgodnić z ministerstwem zdrowia i płatnikiem warunki umów na kolejne miesiące. W piątek dyrektorzy wojewódzkich oddziałów NFZ odmówili.
– Czekamy na kontynuacje rozmów, by móc od 1 lipca br. sprawować opiekę nad naszymi pacjentami – mówi Marek Twardowski. – W przeciwnym razie miliony Polaków zostaną bez opieki lekarzy rodzinnych, bo żaden sektor ochrony zdrowia przy tak dużych brakach kadrowych nie jest w stanie nas zastąpić.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie
Działa w 15 województwach skupiając 13 tysięcy lekarzy sprawujących opiekę nad 12 milionami pacjentów stanowiąc największą organizację pracodawców ochrony zdrowia w Polsce.
Od 15 lat największym sukcesem Federacji POROZUMIENIE ZIELONOGÓRSKIE jest skuteczne wpływanie na funkcjonowanie i rozwój podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce, co przyczynia się do stałej poprawy dbałości o pacjentów. Nieustanne monitorowanie dynamicznie zmieniającego się prawa oraz działalność ekspertów tej organizacji na wszystkich resortowych szczeblach decyzyjnych z sejmową Komisją Zdrowia włącznie wielokrotnie zapobiegły potencjalnym problemom zagrażającym właściwemu funkcjonowaniu podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej. Jednocześnie Federacja czyni starania o rozwój fachowych kadr medycznych a jej przedstawiciele m.in. organizują liczne konferencje naukowe i branżowe oraz uczestniczą w innych posiedzeniach i kongresach.
Naczelnym zadaniem Federacji jest scementowanie środowiska pracodawców podstawowej opieki zdrowotnej, specjalistyki ambulatoryjnej, stomatologii w jedną, zintegrowaną i silną organizację reprezentującą swoich członków oraz dbającą o jakość leczenia mieszkańców naszego kraju.


