Dla kibica od nerwów bardziej szkodliwe chipsy

-Silnych emocji nie unikniemy podczas kibicowania, bo przecież o nie właśnie chodzi – mówi lekarz rodzinny Porozumienia Zielonogórskiego Małgorzata Stokowska-Wojda. – Za to możemy się postarać i choć trochę ograniczyć zajadanie niezdrowych przekąsek, bez których według wielu nie da się oglądać meczu. Typowy zestaw to chipsy, orzeszki i pizza. Do tego piwo, a nierzadko papierosy, wypalane jeden za drugim.

Zdaniem lekarza, takie produkty, jak zawierające dużo soli i cholesterolu chipsy, są znacznie bardziej szkodliwe niż nerwy, związane z sytuacją na boisku. Jednocześnie zaangażowanych kibiców można nieco oszukać – w końcu większość z nich sięga do talerza automatycznie, nie zwracając uwagi na to, co je. Zatem być może nie zauważą, gdy zamiast chipsów zjedzą podsunięte przez żonę kanapki, a zamiast pizzy – domową zapiekankę.
Kibic w domu to trochę jak choroba całej rodziny. Euro 2016 musi przecież jakoś przeżyć nie tylko on, ale też żona, nawet jeśli kopanie piłki ją nudzi.
-Niezainteresowanym sportem żonom radzę nie zabraniać mężom ich ukochanej rozrywki, tylko opracować własną strategię na przeżycie mistrzostw w spokoju – przekonuje Małgorzata Stokowska-Wojda. – Nie ma sensu walczyć i się stresować, lepiej zostawić mężczyzn przed telewizorem i udać się na zakupy, plotki z przyjaciółką lub zrobić cokolwiek, czego zwykle nie lubi robić mąż. Obie strony będą zadowolone, a przecież psychika jest dla naszego zdrowia niezmiernie ważna.
Przed nami mecz z Niemcami. Można więc od razu skorzystać z rad lekarza.