Ekspert Porozumienie Zielonogórskiego o e-zdrowiu

W panelu wziął m.in. udział wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, odpowiedzialny za informatyzację. Jednym z poruszanych tematów było wdrażanie e-recepty, które w części aptecznej jest już na ukończeniu. Zdaniem Tomasza Zielińskiego, choć wprowadzenie e-recepty powinno być łatwiejsze niż e-zwolnienia, to jednak ta kwestia nie wygląda aż tak różowo.

– Sygnały, które docierają do lekarzy wystawiających e-recepty nie są aż tak dobre. Farmaceuci dalej w wielu miejscach nie wiedzą, jak sobie poradzić z e-receptą sprawnie i szybko – powiedział Tomasz Zieliński. – Poza tym myśleliśmy, że oszczędzimy na papierze, ale tak nie jest. Dziś i tak musimy dać wydruk pacjentowi. Liczyliśmy na to, że ten wydruk posłuży mu także jako informacja o dawkowaniu, ale część farmaceutów zabiera im go tak, jak receptę papierową, choć nie ma takiej potrzeby. Pozostał im taki nawyk. W rezultacie pacjenci przychodzą jeszcze raz po informację o dawkowaniu.

Zdaniem eksperta Porozumienia Zielonogórskiego najważniejszym elementem wdrażania e-recepty jest uproszczenie refundacji.
– Jeśli uprościmy lub całkowicie zlikwidujemy konieczność oceniania na jaki poziom refundacji dany lek ma być wystawiony, będzie dużo łatwiej przekonać lekarzy do szybkiego wdrożenia e-recepty – dodał Tomasz Zieliński. Jednocześnie opowiedział się za wprowadzeniem Internetowych Kont Pacjenta.

Ministerstwo Zdrowia planuje, żeby do końca br. takich kont powstało 10 mln, co – jak przyznał wiceminister Cieszyński – jest bardzo ambitnym celem. Ministerstwo zamierza też stworzyć lekarzom POZ możliwość zakładania pacjentom profilu zaufanego i konta pacjenta.

– Jesteśmy jak najbardziej za. Osobiście postulowałem od początku, żeby tak się to odbyło, ponieważ u lekarzy rodzinnych jest najłatwiej dotrzeć do pacjenta. Sugerujemy jednak, żeby nie wiązać tego bezpośrednio z lekarzem, tylko z placówką POZ, aby raczej zajmowały się tym pielęgniarki, rejestratorki czy inne osoby delegowane – powiedział Tomasz Zieliński.