Nowe materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza dotyczące leczenia objawów zawrotów głowy różnego pochodzenia Nowe materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza dotyczące leczenia objawów zawrotów głowy różnego pochodzeniaNowe materiały edukacyjne w części kodowanej serwisu w dziale Biblioteka Lekarza dotyczące leczenia objawów zawrotów głowy różnego pochodzenia
1981
Federacja PZ, 2019-07-10 08:39:21

Był blady świt pierwszego maja 1981. O poranku wszyscy ludzie pracy, ale również uczniowie i nauczycieli mieli zgromadzić się, by wziąć udział w pochodzie pierwszomajowym. Uczniowie II Liceum im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie również. W tym czasie ich ulubiony profesor historii - działacz „Solidarności” został internowany. O świcie, kiedy miasto jeszcze spało, trójka Zamoyszczaków powiesiła nad drzwiami szkoły czarny transparent z napisem „Oddajcie Profesora Łupinę”. Niestety, w zaułku czekali już smutni panowie. Młodzi ludzie zostali aresztowani. Przed sądem odpowiadali za „działania zmierzające do obalenia ustroju socjalistycznego”.

Zdawać by się mogło ,że to już historia. Ale po wypowiedzi prezesa NFZ Andrzeja Jacyny 04 lipca na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Ochrony Zdrowia przeżyłam deja vu. Pan Prezes wie, że lekarzy poz ubywa, a Ci, którzy jeszcze pracują są coraz starsi, ale przecież sami są sobie winni. Właściciele przychodni „zabetonowali się” jak się wyraził i nie dopuszczają do poz lekarskiej młodzieży. Wprawdzie stoją już puste przychodnie, bo lekarze, którzy je prowadzili zmarli, albo odeszli na zasłużoną emeryturę ale nie widać tłumów potencjalnych zastępców chcących wykorzystać „wyrwę w betonie”. Niestety, białych plam w poz ciągle przybywa. Pan Prezes ma gotowe rozwiązania jak pomóc młodym lekarzom na starcie , by ci mogli pozyskać pacjentów, którzy są na liście innych lekarzy poz. Tylko nie rozważa jak zachęcić lekarzy, by objęli opieką wciąż rosnącą rzeszę starzejących się chorych, wymagających coraz więcej opieki.
Pan Prezes z rozmarzeniem wspomina SPZOZ-y z czasów słusznie minionych i fakt, że wszystkim wszystko można było kazać. Topniejącą grupę lekarzy poz chce zmusić jeszcze do obowiązkowego kontyngentu dyżurów w nocnej pomocy lekarskiej. Wyraźnie tęskni do określonego rodzaju porządków: kartki na mydło, nakaz pracy, a w razie potrzeby internowanie. Zwłaszcza jeśli chodzi o poz, który jest według Pana prezesa „podstawą całego zła”. Tym razem poz odpowiada za „działania zmierzające do obalenia systemu”.

Małgorzata Stokowska-Wojda




ZWIĄZKI      LINKI      PARTNERZY      REKLAMA      KONTAKT