Koronawirus a choroba Hashimoto

Wielu pacjentów z chorobą Hashimoto obawia się większej podatności na zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Często powtarza się też pytanie, czy osoby z niedoczynnością tarczycy powinny mieć dodatkowe zabezpieczenie na czas epidemii, skoro jest to choroba przewlekła. Lekarz Porozumienia Zielonogórskiego, internista i endokrynolog Anna Osowska uspokaja: wystarczy zachowywać ogólne zasady bezpieczeństwa w czasie epidemii.

– Nie ma dowodów na to, by choroba Hashimoto predysponowała do większej podatności na zakażenie koronawirusem – wyjaśnia Anna Osowska. – Nie zaobserwowano również wpływu na ciężkość przebiegu Covid-19.
Samopoczucie osób z chorobą Hashimoto zależne jest od wyrównania czynności tarczycy. Ta choroba autoimmunologiczna przebiegać może pod postacią: prawidłowej czynności tarczycy, niedoczynności tarczycy lub wyjątkowo nadczynności. Niedoczynność tarczycy występuje najczęściej, leczymy ją podając preparaty tarczycy, na czczo, w dawce ustalonej z lekarzem rodzinnym lub endokrynologiem. Kontrolujemy wyrównanie czynności tarczycy poprzez oznaczanie poziomu TSH w surowicy.

Lekarka podkreśla, że ani dla pacjentów z chorobą Hashimoto, ani też dla tych z prawidłowo leczoną niedoczynnością tarczycy (bez względu na to, czy wynika z choroby Hashimoto czy z innych przyczyn), nie ma wskazań do dodatkowych zabezpieczeń podczas epidemii. Wystarczy stosowanie się do obowiązujących całe społeczeństwo zaleceń i zdrowy rozsądek.

Kobieta w uniformie medycznym rozmawia przez telefon. Tekst: INTER – specjalistyczne ubezpieczenia.
Teczka z napisem RODO i tekst: Kodeks RODO dla małych placówek medycznych.