LEKU-WIDMO NA COVID NIE BYŁO I …JUŻ NIE MA.

Po zapowiedziach ministra zdrowia, że będzie on dostępny w poradniach POZ natychmiast okazało się, że leku nie można zamówić, ministerstwo zdrowia do tej pory nie przekazało lekarzom charakterystyki produktu leczniczego, a teraz pojawił się komunikat, że leku zabrakło i będzie dostępny od 14 lutego 2022 r.
Gdzie będzie go można zdobyć? I dlaczego już go nie ma? I kiedy w ogóle był? Nie wiadomo.
Jakby tego było mało – nigdzie nie podano oficjalnej informacji o tym, że minister zdrowia Adam Niedzielski podpisał decyzję o zastosowaniu tego leku w Polsce. A jest to niezbędne, gdyż molnupiravir nie jest dopuszczony do stosowania w Unii Europejskiej. Podawany jest pacjentom w Stanach Zjednoczonych, Australii i Wielkiej Brytanii. Europejska komisja ds. leków podobno wydała już zgodę, ale nadal lek nie jest zarejestrowany, a więc formalnie nie spełnia wymogów do stosowania w Polsce. 
– Pacjent musi być świadomy, że chodzi o lek, który na terenie UE nie jest jeszcze dopuszczony do stosowania – mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Kilka dni temu jedna z polskich przychodni podała ten lek pierwszym chorym na Covid-19.
Lek podobno można było zamawiać w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych korzystając z tego samego systemu, który służy do pozyskiwania szczepionek na Covid-19. Jednak większość przychodni nie miała do tego leku dostępu, a teraz pojawiła się tam informacja, że molnupiraviru zabrakło i będzie dostępny w połowie lutego.
To dziwi, bo kilkanaście dni temu na konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że w Polsce już jest 13,5 tys. opakowań leku, po 6 tabletek w każdym. Wg informacji producenta lek stosuje się 2 razy dziennie po 2 tabletki przez 5 dni.Ale polskie Ministerstwo Zdrowia powinno wydać swoje rekomendacje. Do tej pory takich nie ma.

Kobieta w uniformie medycznym rozmawia przez telefon. Tekst: INTER – specjalistyczne ubezpieczenia.
Teczka z napisem RODO i tekst: Kodeks RODO dla małych placówek medycznych.