Od kilku lat pacjenci z chorobami przewlekłymi mają wreszcie w ramach podstawowej opieki zdrowotnej to, czego od dawna brakowało – kompleksową, dobrze zorganizowaną opiekę. Usprawnia to otrzymanie diagnozy, przyspiesza leczenie i obniża koszty. Lekarze rodzinni zyskują realne wsparcie, a system ogranicza hospitalizacje. To model, który działa i daje wymierne efekty. We wrześniu kończy się jednak finansowanie funkcji koordynatora, a bez niego opieka koordynowana nie przetrwa. Federacja Porozumienie Zielonogórskie apeluje o stabilne finansowanie i dalszy rozwój tego rozwiązania, bo stawką jest przyszłość całego systemu ochrony zdrowia.
Nowy standard w POZ
Wprowadzenie opieki koordynowanej było jednym z najważniejszych kroków w stronę nowoczesnej podstawowej opieki zdrowotnej. Pacjenci przewlekle chorzy z nadciśnieniem, cukrzycą, schorzeniami tarczycy, chorobami serca, płuc czy nerek otrzymali program porządkujący ich ścieżkę leczenia, dający poczucie bezpieczeństwa i kompleksowej opieki.
Lekarz rodzinny ma dziś możliwość wykonania szerszej diagnostyki, konsultacji ze specjalistą oraz rozpisania indywidualnego planu opieki. Całość spina koordynator, który pilnuje badań, terminów i wizyt. To właśnie jego praca sprawia, że pacjent nie gubi się w systemie, a leczenie przebiega sprawniej.
Historie pacjentów pokazują skuteczność
Opieka koordynowana nie jest teorią, działa w codziennej praktyce. Pacjentka, która zgłosiła się do lekarza rodzinnego z bólem ucha, już po kilku dniach miała postawioną diagnozę arytmii i w ciągu miesiąca trafiła na oddział kardiologiczny z kwalifikacją do ablacji. – „Dzięki opiece koordynowanej udało się skrócić diagnostykę o wiele miesięcy. Wcześniej takie rozpoznanie mogłoby zająć nawet rok” – mówi dr Magdalena Bielonko, lekarka rodzinny z Białegostoku, ekspertka Porozumienia Zielonogórskiego.
67-letni mężczyzna z nadciśnieniem, po wykonaniu badań w ścieżce kardiologicznej, został objęty leczeniem niewydolności serca i skierowany pod opiekę nefrologa. 50-letni pacjent z kołataniem serca ma dziś regularnie kontrolowane poszerzenie aorty, co pozwala uniknąć nagłej interwencji chirurgicznej. Nastolatka leczona psychiatrycznie, dzięki badaniom tarczycy w ramach ścieżki endokrynologicznej, szybko trafiła do specjalisty i na biopsję.
To kilka z setek realnych pacjentów z których każdy z nich mógłby oznaczać miesiące oczekiwania, niepotrzebną hospitalizację albo pogorszenie zdrowia. Opieka koordynowana pozwoliła tego uniknąć.
Lekarze i specjaliści zgodni
Zarówno lekarze rodzinni, jak i specjaliści podkreślają, że model koordynacji realnie poprawił codzienną pracę w ochronie zdrowia. – To rozwiązanie, które daje mi więcej czasu na medycynę i widoczne efekty leczenia. Takiej podstawowej opieki chcemy – mówi dr Magdalena Bielonko.
Podobne wnioski płyną z poradni specjalistycznych. – Do naszego ośrodka trafiają pacjenci, którzy rzeczywiście wymagają specjalistycznej opieki. Dzięki wcześniejszym badaniom wykonanym w POZ, możemy znacznie sprawniej i szybciej przejść do kluczowych decyzji diagnostycznych i terapeutycznych. Pozwala nam to koncentrować się na najbardziej wymagających przypadkach, co jednocześnie odciąża poradnie i zwiększa efektywność całego systemu opieki zdrowotnej. Wczesna diagnoza przekłada się na lepsze rokowania, skuteczniejsze leczenie i mniejszą liczbę hospitalizacji – przekonuje prof. Robert Gil, kardiolog, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Opinie lekarzy potwierdzają to, co mówią eksperci i organizacje pacjentów: opieka koordynowana to rozwiązanie, które wzmacnia POZ, ułatwia życie chorym i odciąża cały system.
We wrześniu system stanie na rozdrożu
Efekty opieki koordynowanej są widoczne, a zagrożenie związane z końcem finansowania funkcji koordynatora opieki we wrześniu 2025 roku budzi nasz ogromny niepokój. To właśnie koordynator jest kluczowym elementem całego modelu. Bez niego system się rozsypie, a pacjenci znowu zostaną sami w zawiłościach ochrony zdrowia. Dlatego chciałbym bardzo mocno podkreślić stanowisko Federacji z wnioskiem do Ministerstwa Zdrowia o stabilne finansowanie i dalszy rozwój opieki koordynowanej – apeluje Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.
Opieka koordynowana to inwestycja w zdrowie Polaków i w przyszłość systemu. Jeśli ją utrzymamy, pacjenci zyskają bezpieczeństwo, lekarze – wsparcie, a państwo – realne oszczędności. Jeśli ją stracimy, wszyscy zapłacimy wysoką cenę.


