W 2016 roku powstał jeden z ostatnich dokumentów analizujący funkcjonowanie polskiej podstawowej opieki zdrowotnej. Opracowany przez ministerialny zespół do spraw strategii rozwiązań systemowych nic nie stracił na aktualności. Mimo upływu 5 lat – nic się nie zmieniło.
– To pokazuje jedno – w Polsce nie ma wizji rozwoju podstawowej opieki zdrowotnej. Struktura, jaką jest POZ, powinna być fundamentem funkcjonowania systemu zdrowotnego, a jest na samym końcu kolejki – wymienia Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.
W Polsce nikt nie wykorzystuje kompetencji lekarzy rodzinnych. To wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy kompleksowo powinni zajmować się pacjentem. A to oni powinni odgrywać kluczową rolę w systemie ochrony zdrowia. W ich gabinetach jest najwięcej informacji na temat aktualnego stanu zdrowia pacjenta i jego rodziny. Lekarze POZ powinni pełnić wobec pacjenta rolę – przy wsparciu koordynatorów – przewodnika po systemie ochrony zdrowia.
– Teraz lekarz rodzinny ogranicza się do leczenia i okrojonego diagnozowania. Tymczasem to my – jako jedyni w systemie – zajmujemy się np. profilaktyką – dodaje prezes Jacek Krajewski.
Rocznie lekarze POZ mają ponad 150 mln. wizyt. Jeśli opiekują się całą rodziną to okazuje się, że ta liczba wzrasta nawet do 0,5 miliarda rocznie. I najważniejsze – poradnie lekarzy rodzinnych nie są dla budżetu obciążeniem.
Eksperci PZ przekonują, że warto zainwestować w POZ, by usprawnić cały system opieki zdrowotnej w Polsce.
Ostatnie miesiące skutecznie obnażyły taką konieczność. Pandemia COVID-19 pokazała, że i teraz POZ odgrywa kluczową rolę w systemie ochrony zdrowia. Większość pacjentów jest kierowana na test w kierunku Sars-Cov-2 przez lekarzy POZ, a po potwierdzeniu rozpoznania chorzy przebywający w izolacji domowej, nadal znajdują się pod ich opieką. To w gabinetach POZ lekarze wykonują tysiące testów w kierunku wykrycia wirusa Sars-CoV – 2.
– Oczekiwane od lat zapisy dotyczące np. opieki koordynowanej są kompletnie bez pomysłu. Dlatego proponujemy nasz projekt – ”Piątka dla POZ ”- dodaje Jacek Krajewski, prezes PZ.
Podstawowa opieka zdrowotna mogłyby być dofinansowana z funduszy europejskich.
– Równie ważne jest to, by lekarze rodzinni mieli narzędzia do realizacji zadań – dodaje ekspert.
Stąd „”5 postulatów””. Pierwszy:
Wzmocnienie roli lekarza POZ jako koordynatora i przewodnika po systemie opieki zdrowotnej.
– To POZ powinna być fundamentem opieki nad pacjentem. Teraz tu są lekarze, pielęgniarki i położne. Wszyscy zapewniają pacjentom bezpieczeństwo, ale to nie wystarcza – mówi prezes.
Aby zapewnić kompleksową opiekę konieczna jest współpraca z innymi specjalistami – fizjoterapeutki, rehabilitantami, dietetykami i wieloma innymi. I najważniejsze – musi być dostęp do szerszej oferty diagnostycznej.
– Chodzi o to, by zabezpieczyć pacjenta na poziomie podstawowym. Tu odbywać się powinna profilaktyka i wczesna diagnostyka. Lekarz rodzinny powinien mówić o aktywności fizycznej, odpowiedniej diecie, uzależnieniach, chorobach sercowo-naczyniowych, o cukrzycy. To nie obciąża systemu i nie angażuje specjalistów, których też w Polsce brakuje, a którzy powinni się zająć bardziej skomplikowanymi przypadkami – wylicza Jacek Krajewski, prezes PZ.
Taki system – z większym zespołem, który świadczy większy zakres świadczeń – powoduje, że lekarz rodzinny czuwa nad pacjentem, ustala plan opieki medycznej po to, by pacjent nie zachorował, by skutecznie zapobiegać i szybko wykrywać choroby – dodaje ekspert PZ.
To lekarz – w takim systemie – pełni centralną, najważniejszą rolę. Ale trzeba mu dać odpowiednie kompetencje i narzędzia. To szeroka gama badań, ale i dobra komunikacja np. przez system wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej.


