Wzrost liczby pacjentów z nowotworami w Europie, a sytuacja w Polsce.

Czas oczekiwania na leczenie – czy jesteśmy leaderem wdrażania nowoczesnych terapii?

Choroby nowotworowe to dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych naszych czasów. W całej Unii Europejskiej liczba zachorowań na raka znacząco rośnie. W 2024 r. odnotowano około 2,4 mln nowych przypadków u kobiet i 1,4 mln u mężczyzn, co razem daje średnio ponad 547 zachorowań na 100 000 osób w populacji UE.

Nowotwory były pierwszą przyczyną zgonów na świecie w 2020 r., powodując prawie 10 mln zgonów. Rak piersi (u kobiet), rak płuca, rak jelita grubego i rak prostaty to najczęściej diagnozowane nowotwory. Także w Polsce.

Około 37–40% zachorowań na raka ma związek z czynnikami możliwymi do modyfikacji, np. palenie tytoniu, alkohol, otyłość, zanieczyszczenie środowiska.

W Polsce każdego roku ponad 160–185 tys. osób zapada na nowotwory złośliwe. Ponad 100 tys. osób rocznie umiera, a ponad 1,17 mln Polaków żyje z rozpoznaniem choroby nowotworowej.

Europa: więcej zachorowań i plan walki z rakiem.

Według danych Komisji Europejskiej zachorowalność na nowotwory w UE bez zdecydowanych działań profilaktycznych, wczesnej diagnostyki i terapii może wzrosnąć do 2023 roku nawet o około 24 %. W odpowiedzi na te wyzwania UE przyjęła Europejski plan walki z rakiem, który zakłada m.in. zwiększenie wyszczepialności przeciw HPV, rozwój badań przesiewowych i skrócenie czasu diagnozy oraz leczenia.

Tyle teoria. W praktyce bywa różnie. W Polsce funkcjonują od lat szybkie ścieżki onkologiczne, czyli pakiet szybkiej terapii onkologicznej, które w teorii mają skracać czas od podejrzenia choroby do leczenia. Tu są konkretne terminy,  np. 28 dni na podstawową diagnostykę, 21 dni od specjalisty do pogłębionej diagnostyki i 14 dni od decyzji zespołu terapeutycznego do rozpoczęcia terapii.

Raporty pokazują jednak, że wyniki są umiarkowane — tylko część pacjentów rozpoczyna leczenie w zalecanym czasie, a osoby z różnymi typami nowotworów wciąż – delikatnie ujmując – dużo później mogą skorzystać z  diagnostyki i liczyć na wdrożone terapie.

Ponadto dostęp do diagnostyki obrazowej, np. tomografii komputerowej czy pozytonowej tomografii emisyjnej oraz biopsji różni się w zależności od regionu Polski — na niektóre badania pacjenci czekają nawet kilkadziesiąt dni, a różnice między województwami bywają istotne.

Czy Polska nadąża za Europą?

Na polskim rynku onkologicznym dostęp do innowacyjnych terapii przeciwnowotworowych jest nadal relatywnie ograniczony. Polska znajduje się poniżej średniej unijnej pod względem liczby refundowanych nowoczesnych leków onkologicznych i czasu, jaki upływa od ich zatwierdzenia w UE do refundacji w kraju. W niektórych przypadkach to nawet ponad 1 000 dni oczekiwania na dostęp do nowego leku po rejestracji w UE.

Według badań wskaźniki dostępności innowacyjnych terapii w Polsce są znacząco niższe niż w wielu państwach Europy Zachodniej, co wpływa na wynik leczenia i rokowania pacjentów.

Specjaliści zwracają też uwagę na  coraz większy problem z dostępnością  specjalistów w opiece onkologicznej w porównaniu z większością krajów UE.  Polska ma np. niższe niż unijna średnia zagęszczenie lekarzy i pielęgniarek, co przekłada się na dostępność usług i opiekę nad pacjentami.

Gdzie Polska plasuje się na tle Europy?

W krajach takich jak Niemcy, Francja czy Skandynawia pacjenci zwykle mają szybszy dostęp do specjalistów, diagnostyki i innowacyjnych terapii, co przekłada się na wyższe wskaźniki przeżyć i lepsze rokowania.

Nowotwory pozostają jednym z kluczowych problemów zdrowia publicznego w Europie i w Polsce. Rosnąca zachorowalność, starzejące się społeczeństwo oraz ograniczenia w dostępie do diagnostyki i nowoczesnych terapii stawiają przed systemami opieki zdrowotnej poważne wyzwania. Polska podjęła szereg reform i zapewnia szybkie ścieżki leczenia onkologicznego, jednak czas oczekiwania, regionalne różnice w dostępie oraz relatywnie wolne wdrażanie innowacyjnych terapii wskazują, że jeszcze dużo trzeba zrobić, by osiągnąć standardy obserwowane w lepszych systemach europejskich.